Menu

The Music Of My Spheres

Historie, opinie, przemyślenia dotyczące moich fascynacji muzycznych. Alternative rock, indie rock i nie tylko. Po prostu muzyka moich sfer.

Bohaterowie (nie) dawnych lat cz. V. Co słychać u…?

nouvelleaventure

Tym razem wybór bohaterów do kolejnego wpisu był szybki. Spojrzałam na swoja playlistę w komputerze i wybrałam tych artystów, o których od dawna nie było wieści. W ten sposób sprawdziłam co słychać u AFI, Delphic i Blue October.

AFI
Przykład zespołu, który działa długo, regularnie nagrywa, a mimo to nigdy nie udało mu się choć na chwile przebić do ścisłej rockowej czołówki. Przynajmniej w Europie, bo w ojczyźnie jakoś sobie radzą. AFI w tym roku stuknęło dwadzieścia lat, a ja nadal pamiętam ich głównie za sprawą tej jednej piosenki, z albumu Sing The Sorrow (2003).

AFI – Girl’s Not Grey

Dla większości słuchaczy bardziej rozpoznawalne są chyba kawałki z siódmego albumu grupy Decemberunderground, które regularnie były grane w polskich rozgłośniach: Miss Murder i Love Like Winter. W 2009 roku AFI wydało kolejna płytę Crash Love, która promował taki oto energetyczny numer.

AFI – Medicate

Ostatni album AFI wydany został pod koniec 2013 roku. Zebrał raczej przychylne opinie i zadebiutował w pierwszej dziesiątce listy Billboardu, w Anglii było słabiej. W tym roku zespół chyba odpoczywa – nie ma zaplanowanych żadnych koncertów, na stronie brak newsów. Muszę jednak przyznać, że ich ostatnie dokonania nawet mnie przekonują: niby klasyczna amerykańska alternatywa, ale mając a w sobie coś mrocznego. Jak starczy czasu, głębiej sięgnę do Burials, liczę na podobne kawałki, jak ten poniżej.

AFI - I Hope You Suffer

Blue October
Też pochodzą ze Stanów – konkretnie z Texasu, również ich początki datują się na połowę lat dziewięćdziesiątych. Blue October mają na swoim koncie dwa konkretne hity: Hate Me z 2006 roku oraz Say It , który bardzo mi się spodobał.

Blue October – Say It 

Say It pochodzi z wydanego w 2009 roku albumu Approaching Normal. Zachęcona pierwszym singlem usilnie starałam się do niego przekonać – nic z tego, piosenki wydawały mi się toporne, co pogłębiał jeszcze wokal Justina Furstenfelda. Od tego czasu zespół wydał jeszcze dwie płyty: Any Man In America (w 2011 roku, zebrała mieszane recenzje) oraz lepiej przyjęta Sway (2013), promowana przez całkiem przyzwoite single. 

Blue October - Angels In Everything

Na początku tego roku grupa ogłosiła, że pracuje nad kolejnym wydawnictwem. Ma się ukazać latem przyszłego roku. 

Delphic
Swego czasu zaliczyłam tę formację ze Stockport do moich prywatnych one hit wonder. Wszystko za sprawę elektryzującego singla Doubt, pochodzącego z debiutanckiego albumu Acolyte. Sama piosenka rewelacyjna, jednak elektroniczny, oszczędny Acolyte to nie moja bajka.

Delphic – Doubt

Okazało się jednak, że zbyt szybko skreśliłam Delphic. Wydany w 2013 roku Collections był już znacznie bardziej przyjazny dla ucha rockowego słuchacza. Spodobają się na pewno porywający Of The Young i spokojniejsza, a też elektryzująca Baiya

Delphic – Baiya

Rok temu Delphic zapowiedział wydanie nowego materiału. Miał być to mixtape pod nazwa Get Familiar. Gdzieś się ukazał, chyba tylko w wersji mp3, bo na żaden inny ślad nie trafiłam. Grupa pilnie strzeże swojej twórczości: na swoim oficjalnym kanale na You Tube nie mają niemal żadnych klipów. Z Get Familiar znalazłam ostatecznie tylko jeden fragment i to – moim zdaniem – bardzo przeciętny. 

Delphic - Colours Of The Day

Od zeszłego roku w bazie Delphic panuje cisza. Członkowie bandu są tez zaangażowani w solowe projekty, współpracują też z innymi artystami więc domyślam się, ze nieprędko doczekamy się potencjalnego następcy Doubt.

© The Music Of My Spheres
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci