Menu

The Music Of My Spheres

Historie, opinie, przemyślenia dotyczące moich fascynacji muzycznych. Alternative rock, indie rock i nie tylko. Po prostu muzyka moich sfer.

Satysfakcja gwarantowana. Daughter – Not To Disappear.

nouvelleaventure
Serdecznie witam pierwszą w tym roku premierę płytową. Nie tak wyczekiwaną przeze mnie jak te pięć z ostatniego wpisu, ale na pewno wyczekiwaną przez krytyków. Po wysoko ocenionym debiucie, londyński skład znów potwierdza swój potencjał.

Mam odwieczny problem z zespołami z gatunku indie elektroniki czy dream popu.  Słucham ich z uwagą, ale do końca nie mogę się do nich przekonać. Tak było z Warpaint czy London Grammar, bardziej spodobał mi się Beach House. W przypadku Daughter można mówić o wyjątku potwierdzającym regułę, bo choć ich brzmienie jest podobne do tych bandów, jakoś bardziej do mnie przemawia.

Może to zasługa zróżnicowania materiału? Not To Disappear utrzymane jest w klimacie znanym wielbicielom gatunku: leniwe tempo, oszczędna muzyka, łagodny wokal, który wpisuje się w melancholijne dźwięki. Wokalistka Elena Tonra też trochę kojarzy mi się z dziewczynami z Warpaint. Jednak Londyńczycy potrafią tchnąć więcej emocji i życia w swoje utwory. Weźmy chociaż wydany na singlu Doing The Right Thing, Numbers  czy New Ways. Smutek bije z każdej nuty, a dzięki drobnym smaczkom – tu zagra głośniej gitara, tam mocniej uderzą klawisze fortepianu, jeszcze dalej tempo przyspieszy – całość intryguje do końca. 

Daughter – Doing The Right Thing

Trio nie poprzestaje na takich drobnych zabiegach, zdarza im się też bardziej wychylić poza ramy swojego stylu, choćby dodając beat. Tu z kolei wyróżniają się Alone/With You oraz No Care – pędzące w szalonym jak na zespół tempie, szkoda, że najkrótsze z całego albumu. 

Muzyka muzyką, ale tekstów też nie da się zignorować. Samotność, toksyczne związki to główne tematy, podane w prosty, czytelny, a jednocześnie interesujący sposób. W Doing The Right Thing Elena smutno stwierdza We are built for reproduction/But I find it soothing/ When I am confined. Od razu zwróciłam uwagę na tekst Alone/With You, który najprościej podsumować: i samemu źle, i z tobą niedobrze. I hate living with you/I should get a dog or something/I hate walking with you/Talking to myself is boring conversation…

Najsłabszym ogniwem płyty jest prawie siedmiominutowa Fossa. Choć zespół starał się jak mógł, pakując w nią sporo aranżacji, nie daje rady posłuchać jej z zainteresowaniem w całości. Bez żalu obcięłabym zbyt długą instrumentalną końcówkę To Belong, a refleksyjne Made Of Stone w ogóle bym sobie darowała. Na przeciwległym biegunie jest za to How z konkretną, a przy tym wzruszającą melodią.

Daughter – How (Live in Trinity Bristol)

Uff, tym razem nie muszę się tłumaczyć, dlaczego coś, co powinno mi się podobać, tak naprawdę mi się nie podoba. Krytycy muzyczni mogą być usatysfakcjonowani. Ja również jestem.

Daughter – Numbers

© The Music Of My Spheres
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci