Menu

The Music Of My Spheres

Historie, opinie, przemyślenia dotyczące moich fascynacji muzycznych. Alternative rock, indie rock i nie tylko. Po prostu muzyka moich sfer.

Dookoła rocka. Nowości, które kręcą.

nouvelleaventure
Jeżeli spodobała Wam się moja ostatnia propozycja - czyli The Interrupters – to warto zapoznać się z kolejną. Idąc za punkowym ciosem, przedstawiam BlackWaters. A także garść innych nowości z różnych muzycznych bajek.

BlackWaters to młody czteroosobowy skład z Guildford. Młody, bo dopiero co wydał swoją debiutancką EP-kę, People Street. Zawiera pięć bardzo energetycznych utworów. W przeciwieństwie do The Interruptors, u których było ska i beztroska, tu jest więcej gitarowego brudu. Nic dziwnego, skoro panowie wśród swoich inspiracji wymieniają The Clash i The Ramones. 

EP-ka rozpoczyna się trochę niestandardowy, tytułowy utwór, wyjątkowo rozbudowany, płynie w średnim nonszalanckim tempie. Ale już następny Pick Me Up zwraca uwagę mocnym refrenem wyśpiewanym zdartym głosem. BlackWaters nie patyczkują się z słuchaczem w zaczepnym Help Me i podszczypują riffami w I Got It Wrong. Na zakończenie – uderzają pełnym poweru i melodii Suzie Q. Dają czadu, ale z pomysłem. Aha, pamiętajcie ich nazwę pisze się łącznie. I trzeba ich szukać w serwisach streamingowych, a nie na You Tube. 

Dość długo czekamy na nowy materiał rewelacji sprzed kilku lat Christine and the Queens. W końcu mamy konkrety: płyta zatytułowana Chris wyjdzie we wrześniu. Promuje ją singiel Doesn't Matter. Ma w sobie coś miękkiego i bardzo sensualnego. Oby cała płyta była tak hipnotyzująca.

Christine and the Queens - Doesn't Matter

Czy Was też tak zahipnotyzował nowy singiel grupy Interpol? The Rover zapowiada szósty album zespołu Marauder. Znana jest już jego tracklista oraz data premiery (24 sierpnia). Na razie staram się zachować umiarkowany entuzjazm, bo pamiętam pewne rozczarowanie zapowiadanym przez fana zespołu jako placebowy El Pintor. Co mnie zmienia faktu, że singiel – pierwsza klasa chłodnego rockowego niepokoju. 

Interpol – The Rover  

Za to w przypadku Halestorm mniej więcej wiemy czego się spodziewać. Mocnego, rockowego brzmienia i charyzmatycznego wokalu Lzzy Hale. Już niedługo, bo 27 lipca, wychodzi ich kolejny longplay Vicious. Słuchając jego zwiastuna, jestem dobrej myśli.

Halestorm – Black Vultures

P.S Coverów ciąg dalszy. Niedawno przesłuchiwani Bullet For My Valentine hitu Imagine Dragons. Moim zdaniem jest nieźle. 

Bullet For My Valentine - Radioactive

© The Music Of My Spheres
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci