Menu

The Music Of My Spheres

Historie, opinie, przemyślenia dotyczące moich fascynacji muzycznych. Alternative rock, indie rock i nie tylko. Po prostu muzyka moich sfer.

Kolekcjonerzy tytułów. The Interrupters - Fight the Good Fight

nouvelleaventure
Dotarłam do tej płyty dzięki magazynowi Kerrang!, który przyznał jej tytuł album of the week. Choć to na razie skromne osiągnięcie, kibicuję, by wygrali również w kategorii album miesiąca.

The Interrupters przewodzi Aimee Allen. Ma pod swoimi rządami trzech braci Bivona (w tym dwóch bliźniaków). Cała czwórka pochodzi z Kalifornii i działa od 2011 r. Słoneczna Kalifornia miała chyba wpływ na styl zespołu. Wesoły punk miesza się ze ska, a suchy głos charyzmatycznej Aimee Allen doprawia całość. Czasami wtrąca się wokalnie któryś z braci. Utwory są bezpretensjonalne, ale nie prostackie i naprawdę dają kopa. 

The Interrupters – Title Holder

Pozytywnego kopniaka daje już pierwszy na płycie Title Holder, z motywującym refrenem: stand like a champion/live like a warrior/and never let them break you down. Proste słowa w innej oprawie mogłyby być tanim chwytem, w otoczeniu energetycznych punkowych dźwięków dają moc. Najbardziej podrywa numer 3 – singlowy She's Kerosene. Prawdziwa bomba, która nie pozwala usiedzieć na miejscu.

The Interrupters – She's a Kerosene 

Takich bomb mniejszego i większego zasięgu jest jeszcze na tej płycie kilka. Wśród nich Got Each Other z gościnnym udziałem Rancid i chóralnym refrenem, a także przepełniony radością hit Broken World z pokrzykiwaniem hey!, Not Personal będzie smaczkiem wielbicieli ska. Z kolei najciekawsze pod względem względem aranżacji są Rumors and Gossips i króciutki Outrage. Najwolniej płynie rytmiczny Leap of Faith, jednak i jemu nie można odmówić werwy i ikry.

The Interrupters – Leap of Faith 

Zespołowi można zarzucić pewną schematyczność i naiwność tekstów. Na pewno pomaga im długość utworów (najdłuższy Leap of Faith trwa nieco ponad 3 minuty), przez co my nie zdążymy się znudzić, a grupa nie zdążyła nic przekombinować. Poza tym, mimo prostoty i powtarzalności  piosenkach, jest w nich coś nietuzinkowego i autentycznego. Do tego skutecznie poprawili mi humor. I jak tu ich nie lubić? 

The Interrupters – Outrage

© The Music Of My Spheres
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci