Menu

The Music Of My Spheres

Historie, opinie, przemyślenia dotyczące moich fascynacji muzycznych. Alternative rock, indie rock i nie tylko. Po prostu muzyka moich sfer.

Pokrótce cz. II. The Coronas - Reprise

nouvelleaventure
Jak wiadomo, najłatwiej i najszybciej kupić mnie dobrym riffem. Zdecydowanie bardziej sceptyczna jestem wobec spokojniejszych rytmów. Jednak The Coronas bardzo szybko przekonali mnie do siebie swoją nową, bardzo refleksyjną EP-ką.

Rzadko na łamy tego bloga trafia zespół z zielonych wzgórz Irlandii. Czteroosobowy team The Coronas pochodzi z Dublina i dorobił się do tej pory czterech studyjnych krążków. Na początku lipca wydał EP-kę z pięcioma utworami zatytułowaną The Reprise.

The Coronas - Not Sure How To Lie

I choć na The Reprise nie uświadczyłam żadnego gitarowego riffu, czuję się usatysfakcjonowana i … zaczarowana. Zespół potrafi stworzyć piękny, nostalgiczny klimat, nie wpadając w pułapkę zbytniej oszczędności dźwięków. Utwory są poruszające, momentami ściskające za serce. Duża w tym zasługa wokalisty: Danny O'Reilly (prywatnie syn folkowej wokalistki Mary Black) śpiewa z takim autentycznym smutkiem i zaangażowaniem, nie popadając w przesadę. Wszystko ładnie zgrywa się w tchniętą folkowym duchem całość i przenosi nas w dalekie, zamglone krainy.

The Coronas - Is There Still Time

Pięć utworów z EP-ki trzyma równy poziom. Podoba mi się bardziej żywa zwrotka pierwszego Not Sure How To Lie oraz dla kontrastu pełen rezygnacji refren. Z kolei w następnym Is There Still Time?, to refren ma pazur, który dodaje charakteru całości. Wyciszony I Hope She Knows  ma w sobie uroczą nutkę optymizmu. W It Will Be Mine niepodzielnie rządzi rozmarzony fortepian Na koniec i na deser The Note: też z fortepianem, osnuty wokół pięknej melodii.

The Coronas - The Note

Taka muzyka też bywa mi potrzebna. Nie smuci, a skłania do zadumy. Nie mrozi, a przyjemnie orzeźwia w gorące dni. 

The Coronas - I Hope She Knows

© The Music Of My Spheres
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci