Menu

The Music Of My Spheres

Historie, opinie, przemyślenia dotyczące moich fascynacji muzycznych. Alternative rock, indie rock i nie tylko. Po prostu muzyka moich sfer.

A ja czekam i czekam... Mona - Soldier On

nouvelleaventure
Moja cierpliwość wobec Mona powoli się wyczerpuje. Wszystko przez to, że od paru ładnych lat czekam na powtórkę ich elektryzującego hitu, Shooting The Moon. Tymczasem zespół konsekwentnie dryfuje w nieco innym kierunku.

W ocenie twórczości Mona brakuje mi takiej konsekwencji jak u zespołu. Niby pochwaliłam drugi album (Torches & Pitchforks) oraz zeszłoroczną EP-kę (In The Middle), a jednak wciąż kwękam, że chcę następne Shooting The Moon. Raczej się go nie doczekam, bo Mona wsiąkła mocno w rdzenne amerykańskie klimaty, pachnące bluesem i country i wplata je do swoich utworów. 

Mona - Thought Provoked 

Nie inaczej jest na ich trzecim długogrającym wydawnictwie. Nastrój amerykańskich stepów udziela się w balladach, wyśpiewanych zdartym głosem Nicka Browna (Out of Place, Soldier On) oraz skocznych utworach, podszytych zgrzytami gitary (Kiss Like a Woman, Don't Let Go). Ta amerykańskość grania momentami mnie wkurza – nie jestem fanką zwłaszcza pierwszego singla Kiss Like A Woman, podobnie jak tych najspokojniejszych kompozycji. Jednak na płycie można odnaleźć fragmenty pełne oryginalności i przebojowości. Do nich na pewno należy All I've Known – też nastrojowy kawałek, ale z jajem, do tego upiększony fortepianem. Broni się Thought Provoked – nawet ja nabieram się na jego słoneczny optymizm. Not Alone jest zbyt poszarpany i chaotyczny, jednak dostaje plus za drapieżność. Jej echa słychać także w Some Kind of Rage, które najbardziej przypomina mi Mona z debiutu i pewnie dlatego najbardziej mi się podoba. 

Mona - Some Kind of Rage

Cóż mogę napisać, płyta bardzo poprawna. Nick Brown i koledzy potwierdzają swoją kreatywność. Na mój gust, za dużo spokojnych utworów. I niestety, nawet po Soldier On, dalej będę mieć nadzieję na powtórkę z Shooting The Moon. 

Mona - All I've Known

Mona - Shooting The Moon

Komentarze (2)

Dodaj komentarz
  • wisniesia

    O tak, Shooting the Moon to była sztos piosenka z niesamowitym ładunkiem emocjonalnym, przynajmniej mnie się tak zawsze wydawało. Lubię jeszcze Goons (Baby, I Need It All), można przy niej znakomicie drzeć paszczę :D

  • nouvelleaventure

    Do "Goons" nie próbowałam drzeć paszczy (do "Shooting The Moon"- owszem). Przy okazji przypomniał mi się jeszcze jeden fajny kawałek od Mona, choć już zdecydowanie mniej efektowny:
    www.youtube.com/watch?v=l9qRw73JFnE

© The Music Of My Spheres
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci