Menu

The Music Of My Spheres

Historie, opinie, przemyślenia dotyczące moich fascynacji muzycznych. Alternative rock, indie rock i nie tylko. Po prostu muzyka moich sfer.

Ktokolwiek słyszał, ktokolwiek zna. Overlake.

nouvelleaventure

Jestem prosta w obsłudze. Łatwo mnie kupić gitarowym riffem albo... interesującym tytułem lub nazwa zespołu, najlepiej z ze słowem atlantyk. Jak się okazuje może być mniejszy akwen, bo ostatnio zaciekawiła mnie amerykańska grupa Overlake. Kilka rzecz... więcej

Minus dwa, plus dwa. W premierach równowaga

nouvelleaventure

W ten weekend nabawiłam się zatrucia pokarmowego. Mam podejrzenie, ze to jednak nie skórka z pomidora, a nowa piosenka Muse, którą od czwartku próbuję przetrawić. Kłopoty żołądkowe mogła też wywołać Feist i jej album Pleasure. Dla równowagi znalazłam... więcej

Stek albo cukierek. Seether vs. Paramore

nouvelleaventure

Po intensywnym weekendzie chciałam z równie intensywną prędkością nadrobić piątkowe premiery. Co tu wybrać? Seether czy Paramore? Paramore czy Seether? Zdecydowałam się posłuchać obu niemal jednocześnie. Okazało się, że różnią się bardziej niż się sp... więcej

Co lubi Europa. Premiery i wspomnienia.

nouvelleaventure

Tegoroczny konkurs Eurowizji oglądałam w szerszym niż zwykle gronie. Żadnemu z widzów nie udało się jednak trafnie wytypować zwycięzcy. Słabo wypadli rockowa Ukraina i zmysłowa Francja, na podium nie zmieściła się typowana na faworytkę nastrojowa Bel... więcej

Wiśnia vs. Nouvelle. Eurowizja moich marzeń.

nouvelleaventure

Jakiś czas temu zbratałam się z Wiśnią, fanką tureckich seriali. Jak się okazało, Wiśnia jest też fanką muzyki, i to nie tylko tureckiej. Dzisiaj mam zaszczyt gościć Wiśnię na swoich łamach. Tematyka wpisu? Jak najbardziej na czasie – skoro jes... więcej

© The Music Of My Spheres
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci